Humor, dowcipy, żarty, kawały





Menu


























































































































15 losowych żartów na Dzień Dobry


- Chciałabym bardzo podjąć prace. Najlepiej, żeby to było w Legnicy, ale jeżeli będzie w Lubinie to nieszkodzi.
Kawał z kategorii: Listy i podania
Dowcip numer: 4156
*******************************************************
Co mówi blondynka, która urodziła dziecko?
- "Ojej, to naprawdę moje?"
Kawał z kategorii: Blondynki
Dowcip numer: 322
*******************************************************
Co Chuck Norris wręcza swoim bliskim na Święta Bozego Narodzenia? Nic. Nie musi. Wystarczy, że pozwoli im tylko do siebie podejść.
Kawał z kategorii: Chuck Norris
Dowcip numer: 452
*******************************************************
Prawo gospodarcze
Prawo gospodarcze to dziewicza dziedzina prawa nie spenetrowana jeszcze przez prawników.
Uniwersytet M.C. Skłodowskiej
Kawał z kategorii: Humor z zeszytów
Dowcip numer: 2865
*******************************************************
Facet zgubił zegarek i odtąd nie miał czasu.
Kawał z kategorii: Głupie
Dowcip numer: 926
*******************************************************
prababka nie syta (p. pradziadek przy saniach)
Kawał z kategorii: Gra półsłówek
Dowcip numer: 1472
*******************************************************
Mosze przychodzi do domu i od progu Salcia mówi:
- Mośku, słyszałeś nowinę?
- Jaką?
- Berni przestał palić, ten nałogowy palacz co wypalał 3 paczki dziennie
przestał.
- Niemożliwe!
- A jednak, widzisz on ma w sobie to czego Ci barkuje, silną wolę.
- Łee tam, jeden odosobniony przykład...
- Poczekaj nie skończyłam jeszcze.
- Więc?
- Twój przyjaciel Morty, ten alkoholik, wiesz który?
- No wiem, co z nim?
- Przestał pić, widzisz, on też ma to czego Ci brakuje, silną wolę!
- I co myślisz ze ja jej nie mam?
- Nie masz.
- A własnie że mam!
- W takim razie udowodnij.
- Dobrze, od dziś, bede spał w stołowym, i nie zbliżę się do żadnej kobiety.
- Dobrze, zobaczymy jak długo wytrzymasz Mośku...
Mosiek jak obiecał, spał w stołowym i nawet nie pomyslał przez tydzień o ani
jednej kobiecie.
Aż którejś nocy w drzwiach od stołowego stanęła Salcia w samej bieliznie
trzymając w ręku swoją poduszkę:
Mosiek się wybudza i pyta?
- A ty czego chcesz?
- Wiesz Mośku, Berni podobno znów zaczął palić.
Kawał z kategorii: Szmonces
Dowcip numer: 6061
*******************************************************
Gdy życie ci zbrzydło, i stało się piekłem, włóż głowę do klopa, i jebnij się deklem.
Kawał z kategorii: Graffiti
Dowcip numer: 1902
*******************************************************
Dziwna z braku czegoś innego podniecała na wyspie ogień.
Kawał z kategorii: Humor z zeszytów
Dowcip numer: 3097
*******************************************************
Życie jest jak szachy: raz posuwasz damę... a raz walisz konia!
Kawał z kategorii: Graffiti
Dowcip numer: 2422
*******************************************************
- Czym są brwi Breżniewa?
- To wąsy Stalina, ale na wyższym poziomie...
Kawał z kategorii: ZSRR
Dowcip numer: 7018
*******************************************************
Gość w eleganckiej, drogiej restauracji zauważył, ze kelner, który prowadzi ich do stolika ma w kieszeni łyżki. Z początku nie zastanowiło go to, ale gdy usiadł przy stoliku, zobaczył, ze kelner obsługujący jego stolik również ma łyżki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali także. Poprosił kelnera bliżej i spytał:
- Po co wam łyżki w kieszeniach?
Kelner odpowiedział:
- Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, ze średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu. Przez co trzeba iść do kuchni i przynieść świeżą. Dzięki temu, ze mamy łyżki pod ręką zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70.3%.
Klient zdziwił się, ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy spodniach cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewnątrz rozporka. Zaciekawiony przywołał kelnera i zapytał: Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co on wam?
Kelner:
- Nie każdy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyjaśniam - również ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ... no wie pan. Gdy idę do toalety, To rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszkiem, dzięki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajność wzrasta o 30%.
Gość pokiwał ze zrozumieniem głową, ale zaraz wyjawił swą następną wątpliwość:
- Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan łańcuszkiem, ale jak można się nim posłużyć do schowania? Jak wkłada się go z powrotem?- ... ?
- Nie wiem jak inni, ale ja łyżka.
Kawał z kategorii: Kelnerzy i restauracje
Dowcip numer: 3682
*******************************************************
Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
- Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie!
Dziadek na to: - Ja się nie boję, mam alarm.
Kawał z kategorii: Polityczne
Dowcip numer: 4952
*******************************************************
- Jaka jest różnica między kaczką normalną a dziennikarską?
- Na pierwszą wołają: "taś, taś, taś"; na drugą: "TASS, TASS, TASS"...
Kawał z kategorii: ZSRR
Dowcip numer: 7007
*******************************************************