Humor, dowcipy, żarty, kawały





Menu


























































































































15 losowych żartów na Dzień Dobry


Panie doktorze, łykam te tabletki, łykam, ale nie chudnę.
- To nie możliwe! A bierze je pani, tak jak kazałem, dziesięć razy dziennie?
- Oczywiście. Jedna po każdym większym posiłku.
Kawał z kategorii: Przychodzi baba...
Dowcip numer: 5205
*******************************************************
W statystycznym pokoju jest 1,242 obiektów, które mogą posłużyć Chuckowi Norrisowi do zabicia ciebie, wliczając w to pokój.
Kawał z kategorii: Chuck Norris
Dowcip numer: 536
*******************************************************
Leży tesciowa na łożu śmierci, stan agonalny, oczy w słup itd. Przy łóżku siedzi równie skupiony zięć i wpatruje się w teściową. Nagle do pokoju wpada mucha i zaczyna latać z kąta w kąt, a teściowa oczami za muchą wodzi - mucha w lewo, ona oczami w lewo, mucha w prawo,
ona oczami w prawo i tak cały czas. Nagle mocno poirytowany tą sytuacją zięć krzyczy:
- Się mamusia nie rozprasza!
Kawał z kategorii: Teściowa
Dowcip numer: 6213
*******************************************************
Wolski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.
Kawał z kategorii: Humor z zeszytów
Dowcip numer: 3314
*******************************************************
Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
- Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
- Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
- Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!
Kawał z kategorii: Listonosz
Dowcip numer: 4146
*******************************************************
Na egzaminie na uczelnię o profilu informatycznym pytają się nowego kandydata jakie zna komendy jakiegoś języka programowania.
- Góra, dół, lewo, prawo i fajer...
Kawał z kategorii: Studenci i studia
Dowcip numer: 5858
*******************************************************
Od Operatora Sieci: Limit Twoich darmowych minut został przekazany na cel charytatywny. DZIĘKUJEMY!
Kawał z kategorii: Śmieszne smsy
Dowcip numer: 6121
*******************************************************
Idzie dwóch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rękach. Drugi pyta:
- Co masz?
Pierwszy:
- Lornetkę!
- Daj popatrzeć - mówi drugi.
Pierwszy wbił mu widelce w oczy. Drugi mówi:
- Ale nic nie widzę!
Pierwszy zaczął kręcić widelcami mówiąc:
- Czekaj... podkręcę ostrość.
Kawał z kategorii: Humor
Dowcip numer: 2614
*******************************************************
berło królewskie w taczce
Kawał z kategorii: Gra półsłówek
Dowcip numer: 974
*******************************************************
durna mapa
Kawał z kategorii: Gra półsłówek
Dowcip numer: 1091
*******************************************************
Jakim terminem oznaczamy stosunek blondynki z murzynem?
- Uciskanie ciemnoty.
Kawał z kategorii: Blondynki
Dowcip numer: 258
*******************************************************
Dlaczego wśród załogi astronautów jest zawsze kobieta?
- Bo kiedy załoga zgubi się w kosmosie, kobieta przynajmniej zapyta o drogę.
Kawał z kategorii: Mężczyźni
Dowcip numer: 4444
*******************************************************
wuj w chacie
Kawał z kategorii: Gra półsłówek
Dowcip numer: 1665
*******************************************************
Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go szef i krzyczy:
- Na cholerę ciągniesz ten łańcuch???!!!
- A co mam go pchać?! Ze spokojem odpowiada robotnik.
Kawał z kategorii: Humor
Dowcip numer: 2606
*******************************************************