Humor, dowcipy, żarty, kawały





Menu


























































































































15 losowych żartów na Dzień Dobry


O sztuce panowania: Pierwszy przepis - robić tak, by ludzie myśleli, że oni samych chcą tego, co ja każę.
Kawał z kategorii: Caryca Katarzyna
Dowcip numer: 445
*******************************************************
Prezydent Kwaśniewski wizytuje kaczą fermę w Wąchocku. Kaczki na jego widok mówią:
- Kwa, kwa, kwa...
Kwaśniewski pyta gospodarza:
- Czym karmicie te kaczki?
- Otrębami z wodą.
- Dawajcie im kukurydzę z mlekiem, żeby moje nazwisko wymawiały w całości.
Kawał z kategorii: Polityczne
Dowcip numer: 4982
*******************************************************
Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza.
Kawał z kategorii: Szczyty
Dowcip numer: 5900
*******************************************************
Zasypaną śniegami tajgą jadą saniami: Rosjanin, Polak, Niemiec i Amerykanin. Nagle do sań doskakuje stado głodnych wilków. Już mają ich dopaść, lecz Ruski wyrzuca z sań Niemca. Wilki rozszarpują nieszczęśnika. Nie na długo powstrzymuje to zwierzęta, które doganiają sanie. Ruski wyrzuca Amerykanina. Wilki rozszarpują go, jednak po chwili znów są przy saniach. Wówczas Ruski wyjmuje strzelbę i po kolei strzela do każdego z wilków.
- Dlaczego - pyta Polak - od razu ich nie zastrzeliłeś? Ruski wyjmuje butelkę wódki.
- Coś ty!? Pół litra na czterech?!
Kawał z kategorii: Polak, Niemiec i inni
Dowcip numer: 4828
*******************************************************
Cena świętości

Była piękna, dobra, święta
Do dziś płacę alimenta.
(Jan Sztaudynger)
Kawał z kategorii: Fraszki
Dowcip numer: 711
*******************************************************
Blondynka kupiła telefon komórkowy i zabrała go do sklepu. Gdy stała w kolejce do kasy, jej telefon zadzwonił. Blondynka odbiera, a po chwili pyta:
- Ach, to ty, Madziu! Zadzwoniłaś do sklepu! Skąd wiedziałaś, że
tu jestem?
Kawał z kategorii: Blondynki
Dowcip numer: 342
*******************************************************
- Ślicznie wyglądasz w tym nowym kostiumie!
- Wiem, Kryśka mi to powiedziała!
- I ty jej wierzysz?!
Kawał z kategorii: Kobiety
Dowcip numer: 3715
*******************************************************
Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?
Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?"
Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
Kawał z kategorii: Blondynki
Dowcip numer: 148
*******************************************************
O czym powinni pamiętać nauczyciele wychowania seksualnego?
- Aby nie zadawać prac domowych!
Kawał z kategorii: Nauczyciele
Dowcip numer: 4543
*******************************************************
Analizując twoje wypowiedzi dochodzę do konkluzji, iż twoje aforyzmy są mylne ze względu na niezbyt planowe selekcjonowanie Twoich pryncypiów.
Kawał z kategorii: Śmieszne smsy
Dowcip numer: 6170
*******************************************************
walec płonie
Kawał z kategorii: Gra półsłówek
Dowcip numer: 1638
*******************************************************
- Jakie jest credo człowieka sowieckiego?
- Lepiej na wszystko patrzeć przez palce niż przez kraty.
Kawał z kategorii: Rosjanie
Dowcip numer: 5384
*******************************************************
duch na łapie
Kawał z kategorii: Gra półsłówek
Dowcip numer: 1076
*******************************************************
Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:
- Wena! Wena! chodźno tutaj!
Weż mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć jak czegoś nie napiszę. Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:
- Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.
Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:
- Wena nie cuduj tylko coś wymyśl, bo ci przywalę.
Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała.
Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:
- Ty wiesz co, że to może być dobre.
Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:
- Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia...
Kawał z kategorii: Humor
Dowcip numer: 2642
*******************************************************